boombel

zapiski chaotyczne

Wpisy z okresu: 12.2006

Trzynasty pod Trzynastką

Brak komentarzy

Stało się to o nad czym się zastanawiałem od dłuższego czasu. Nie planowałem jednak tego zbyt skrupulatnie. Dałem się ponieść falom żeczywistości. Co takiego się stało? Wyprowadziłem się z Terrylandu. Nowa lokacja to Henry Street. Ten dom jest Zaczarowany. Kto tu nie był ten nie zrozumie.

Konkluzja na dziś: Magia jest wszędzie tylko trzeba umieć ją dostrzec.

Zima

Brak komentarzy

Witam was drogie czytaczki i drodzy czytacze. Tak wiem, długo nic nie pisałem. To nie moja wina. Bardzo ciężko pracowałem, a potem bardzo ciężko odpoczywałem po pracy. Sami więc widzicie, że nie miałem czasu, na nic.

A teraz kilka relacji z tego co się ostatnio wydarzyło:

1 – Tydzień temu odbyła się bożonarodzeniowa imprezka firmowa. Bawiliśmy się w Red Squer. Niezła muzyka i sporo miejsca do tańczenia. Co zresztą większość ludzi skwapliwie wykorzystała. Potańczyłem sobie jak jeszcze nigdy w Irlandii. Następny dzień dał mi się nieco we znaki zwłaszcza, że pracowałem. Nie chodzi mi tutaj bynajmniej o kaca, ale o ból w każdej części mojego ciała. Takich zakwasów dawno nie miałem. Jak widać przeżyłem i mam się dobrze.

2 – W pracy była wizytacja z samej góry. Obcięli wszystkim nad godziny, a tym którzy standartowo mieli 40 h. na tydzień zmniejszyli do 39. Ogólnie bryndza nieziemska. Niewarto się nawet nad tym rozpisywać.

3 – Wczoraj wybraliśmy się z Ulą do kina, na film po tytułem „Prestige”. Potem poszliśmy sobie na troszkę do knajpy a jak już się nasiedzieliśmy w knajpi ruszyliśmy do domu. Zgubiliśmy się. Jak to się stało tego nie wiem. Prawdę powiedziawszy zdarzyło mi się to poraz pierwszy, nie, poraz drugi w życiu. Coś w tym musi być bo za pierwszym razem też się zgubiłem w nocy i to w lesie. No ale wszystko dobrze się skończyło. Dotarliśmy cało i zdrowo do domu. Przynajmniej będzie co wspominać przy następnym spotkaniu.

Na końec trochę o pogodzie. Za oknem taki wicher, że Małysz latał by tu jak Konkord, a ilość wody w powietrzu jest tak wysoka że każedmu kto wyjdzie z domu bez maski tlenowej grozi utonięcie.

Aktualnie jest chwilowa przerwa w oberwaniu chmury i na cześć tego wydarzenia idę zaparzyć sobię kolejną miętówkę.

P.S. Dając upust swoim wątpliwościmo. Jeżeli jest ktokolwiek kto cokolwiek tutaj czyta, proszę dać znać w jaki kolwiek sposób. Przynajmniej będę wiedział na ile szczerści będę mógł sobie pozwolić.

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 boombel Design by SRS Solutions

  • RSS