boombel

zapiski chaotyczne

Wpisy z okresu: 3.2008

Lawina

Brak komentarzy

  Zaczęło się całkiem niewinnie, od maila, który dostałem dokładnie dwa tygodnie temu. Mail informował mnie o trzech spotkaniach biznesowych w następnym tygodniu. Rejestracja na nich była darmowa, a korzyści z nawiązanych kontaktów, przynajmniej w teorii, nieograniczone. Wystarczyło tylko poczekać.
  Tydzień mijał leniwie. Żadnych stresów, żadnych nacisków, totalny luz. Spokój skończył się w niedzielę. Późnym popołudniem razem z Kubą pojechaliśmy na spotkanie GIPA – Galway Irish – Polish Association. Na spotkaniu była mowa o podatkach. Kilka nowych i kilka starych wiadomości. Wniosek jest jeden – gdyby w Polsce była taka skarbówka jak w Irlandii to Polska byłaby rajem finansowym.
  Następny dzień był również ciekawy. Galway Chamber of Comerce zorganizowało spotkanie dla tych co chcą otworzyć własną działalność. Kolejna dawka informacji o tym kto może pomóc w otwarciu własnej firmy i jak można ją sfinansować, biorąc kredyt zy starając się o jakąś bezzwrotną dotację.
  Kolejne dwa dni, a w zasadzie to co z nich zostało po pracy w szpitalu to zmaganie się z pakietem Corela i domową produkcją wizytówek. Wszystko po to aby w czwartek udać się na spotkanie pod tytułem Business After Houers. Spotkanie, niemal bankiet, na które zjechało się mnóstwo przedstawicieli różnorakich firm. Wizytówki się przydały. Od tamtego dnia ilość odwiedzin na mojej stronie z portfolio znacznie wzrosła.
   Po spotkaniu udałem się do Łukasza, który właśnie wrócił z Polski, aby podzielić się z nim wiadomościami zdobytymi na każdym ze spotkań. Wizyta skończyła się potężnym kacem następnego dnia rano. Piątek i sobotę wykorzystałem do doprowadzenia siebie do porządku, aby w sobotę wieczorem wybrać się do teatru razem z Łukaszem i Marzeną. Tradycyjnie po sporej dwace tego co dla ducha, poszliśmy  aby dać, a w zasadzie wlać, to co należy się ciału.
  W czasie wieczornego clubbingu spotkałem kumpla – Dawida. Umówiłem się z nim na poniedziałek, aby celebrować jego urodziny. Kiedy w poniedziałek spotkałem się z nim na urodzinach dowiedziałem się o możliwości zmiany pracy. Może nie jest lżejsza czy bardziej ambitna, ale na pewno lepiej płatna. Do piątku mam czas. Do piątku bo wtedy kończy się nów i to jest dobry czas aby zacząć coś nowego, coś co może zakończyć się tylko i wyłącznie sukcesem.

P.S. I kto powiedział, że karty kłamią???

Marcowa pogoda

Brak komentarzy

   Tego się po tym kraju nie spodziewałem. Irlandia Potrafi mnie nadal zaskakiwać, nawet po niemal czterech latach mieszkania tutaj. Tym razem zrobiła to za pomocą pogody. Dzisiaj od wczesnego rana, aż po samą północ przewinęła się karzda pogoda którą można tu spotać w ciągu roku. Rano padał śnieg. Popołudnie to pogoda zmienna, raz słońce raz desz. Wieczór pogodny i bezwietrzny, aż miło było wracać z pubu do domu powolnym spacerkiem. Mam nadzieję, że bedzie więcej takich wieczorów.

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 boombel Design by SRS Solutions

  • RSS