Tiaaa…. Do napisania tej notki zabieram się już od kilku, jeżeli nie od kilkunastu tygodni. Dokładnie gdzieś od połowy lipca. O co mi dokładnie chodzi. O to co mówią gwiazdy, karty, przyjaciele, bliżsi i dalsi znajomi. O to co dzieje się na świecie, a przedewszystkim o to się działo i co się stanie w moim życiu
   Chcesz konkretów, proszę bardzo. Przełom roku 2007/2008 takiej ciszy w moim życiu to dawno nie było. Z wyjątkiem czterech dni w ciągu tych sześciu tygodni każdy pozostały był do siebie podobny. Czułem to w kościach że to jest cisza przed burzą. Czułem że ten rok wstrząśnie całym Światem, nie tylko moim światem. Dalszy scenariusz pisał chyba Hitchcock, bo nawet jego najlepsi naśladowcy nie wymyślili by nic lepszego.
   Najpierw Ona, po powrocie z urlopu, powiedziała, że poznała kogoś i nie powinniśmy się spotykać. Po kolejnym tygodniu poznałem mechanizm wpadanie w nałóg. Na szczęście w porę się opamiętałem. W końcu BooM-Bel nie pęka i zawsze utrzyma się na powierzchni. Kilka tygodni po tym przyszedł czas na zmianę myślenia i podejścia do życia. Kurs otwarcia własnego biznesu w Irlandii przekonał mnie, że aby cokolwiek osiągnąć liczą się przedewszystkim kontakty, motywacja i determinacja do działania. Mając te trzy rzeczy można zacząć robić biznes jaki tylko sobie wymyślisz. Dzięki internetowi poznałem sporo osób, które mniej lub bardziej zaczęły mnie zmieniać, a ja zacząłem zmieniać te osoby. Wszyscy jesteśmy zadowoleni ze zmian, które są wpływem naszej znajomości. I na koniec wszelkiego rodzaju wróżby. to tam najczęściej czytałem o totalnych, nieodwracalnych i koniecznych zmianach które na mnie czekały i czekają. I jak do tej pory zawsze jak czytałem interpretacje wróżb probowałem im zaprzeczać i nigdy nic dobrego z tego nie wychodziło. Teraz otwarłem się na zmiany i inne wydarzenia, które na mnie czekały i zamiast przeciwdziałać im starałem się je w porę zauważyć i pokierować nimi tak aby wszystko wyszło na moją korzyść.
   Teraz mam kolejny dołek finansowy i psychiczny. Na szczęście gorzej już nie będzie. Powiem więcej. Mocno się odbiłem od dna i wyskoczę wyżej niż kiedykolwiek w moim życiu. Jeszcze wiele zmian czeka mnie w najbliższych kilku, a może nawet kilkunastu miesiącach. Nie mam czasu zamartwiać się tym co jest teraz, mimo ogólnej recesji w moim portwelu i relacjach interpersonalnych. Teraz pracuję intensywnie nad jak najlepszym wykorzystaniem każdej szansy która staje mi na drodze. A codziennie pojawia się nowa a czasami kilka.

Cytat na dzisiaj:
   Za dwadzieścia lat będziesz żałować tego czego nie zrobiłeś dzisiaj – Mark Twain