Kurde!!! Chyba jedna rzecz się we mnie nie zmienia. Zawsze jak zaczynam pisać bloga to pięć razy zmieniam koncepcje co i jak mam napisać. Najgorzej jest zacząć więc skoro pierwsze zdania mam już za sobą mogę przejść do rzeczy :)

Kilka razy odgrażałem się że zrobię coś aby się zmienić. Wspominałem że nadchodzi burza po której będę innym człowiekiem. I ani razu nie skłamałem. Zmieniałem się. Powoli, konsekwentnie, często szarpiąc się w każdą możliwą stronę. Wszystko by tak trwało do dzisiaj gdyby nie pewien rytuał, który odprawiłem ponad rok temu. 

Niemal idealnie po roku zaczęły się zmiany. Najpierw małe, ale z dnia na dzień coraz większe, aż skończyło się totalnym "trzęsieniem ziemi". Od tamtej pory inaczej patrze na świat a ludzie zaczynają inaczej patrzeć na mnie. Zmieniłem swoje priorytety, inaczej widzę to co było i inaczej postrzegam wszystko co dzieje się wokół mnie. Ludzie też zaczynają widzieć, że się zmieniłem. Czasami mnie "nie poznają". Zrzucają to na włosy, ubiór; ale zmiana wyglądu jest tylko efektem tego co zaszło we mnie w środku.

Emocje dawno już opadły, ale te zmiany które zaszły we mnie nadal pozostały i dalej zachodzą. Jedne są mniej inne bardziej dostrzegalne, ale wszystkie prowadzą do jednego.  Z każdym dniem jestem tym kim w głębi duszy i w najbardziej skrytych marzeniach zawsze chciałem być a moje życie wygląda coraz bardziej tak jak tego zawsze chciałem i na które od zawsze zasługiwałem. Teraz mam odwagę aby do tego dążyć i wiedzę jak to osiągnąć.

Jeżeli ktoś twierdzi, że człowiek nie jest w stanie zmienić się w ciągu jednego dnia jest w wielkim błędzie. Cała moja wielka zmiana wydarzyła się w ciągu 15 minut a wszystko co działo się wcześniej było tylko przygotowaniem do tego abym nie przeżył szoku.

Wszystkim tym którzy chcą coś zmienić w swoim życiu powiem tylko jedno. Nie bójcie się zostawić tego co was tłamsi za sobą i sięgnąć po nowe lepsze "ja". Nie bójcie się łamać swoich ograniczeń. fakt nikt nie czuje się w stu procentach komfortowo ale o to właśnie chodzi aby dążyć do doskonałości i poznawać a można osiągnąć to jedynie przez doświadczanie tego co jest jeszcze dla nas nie znane.

Na koniec chciałbym się z wami podzielić dwoma zdaniami które towarzyszą mi od kilku miesięcy i pomogły mi dojść tu gdzie teraz jestem. Pierwsze z nich wypowiedział któryś z prezydentów USA: "Ten musi mieć kłopoty kto bierze autorytet za prawdę a nie prawdę za autorytet". Kolejna sentencja jest, o ile dobrze pamiętam, jednym z motywów przewodnich treningu nlp: "Aby osiągnąć sukces należy wyjść z własnej strefy komfortu".

To wszystko na dzisiaj. Życzę wam szczęścia i słonecznego dnia, bez względu na pogodę.