Ok. Napisałem tytuł i coś miałem napisać ale zapomniałem co. Ach. Już pamiętam.

Poznałem jakiś czas temu  coś takiego co się nazywa NLP. Oprócz lepszej komunikacji i zrozumienia tego jak manipulują nami reklamy daje to też narzędzia do grzebania w głowie.

Po kilku misiącach zabawy i eksperymentowania dotarłem do źródła tego co mnie blokuje i ciągnie w dół. Okazało się że są to historie z okresu kiedy mój wiek był w okolicach 10 – 11 lat. Potwrda się stare powiedzenie „Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci”. Mieli rację twórcy psychoanalizy, że źródła problemów w dorosłym życiu należy szukać w naszym dzieciństwie.

Po kilku tygodniach walki i miernych efektach postanowiłem poprosić fachowca o pomoc w walce z tym potworem przeszłości. Nie jest to pierwszy raz kiedy kiedy korzystam z takiej pomocy. Tym razem jest inaczej. Tym razem WIEM czemy mam staeic czoła bo znam wredną gebe przecienika.

Strach jednak mnie nie powstrzyma. Odwagi dodają mi dwa zdania, które usłyszałem dawno temu a dopiero teraz dociera do mnie ich znaczenie. Pierwsze to: „Im bardziej się czegoś boisz tym bardziej warto to zrobić”. Kolejnym motywującym mottem jest: „Jeśli pokonasz sam siebie to nikt inny nie będzie wstanie Cię pokonać”.

Ech, walka z samym sobą. Proza życia świadomego rozwoju. Kiedy wchodziłem na tą ścieżkę nie miałem pojęcia gdzie ona prowadzi. Teraz powoli człapię pod górkę i opedzam sie od potworów, które chcą mnie ściągnąć w dół. Uzbrojony w miecz ambicj i tarczę doświadczenia powoli zmierzam ku  szczytowi.