Zaniedbałem NIE tylko bloga. Zaniedbałem ostatnimi czasy mnóstwo innych rzeczy. Miałem plan robić codziennie jedno minutowego vloga, skończyło się na jednym wideo. Miałem zaliczyć wszystko na studiach przed terminem, skończyło się na tym że wszystko robię na ostatnią chwilę a  nawet oddaje prace po terminie. Oj kiepsko to widzę. Na szczęście najczarniejszy scenariusz już został zażegnany.

Zastanawiasz się dlaczego tak się stało? W tym momencie powód widzę tylko jeden: za dużo chciałem zrobić na raz i się udławiłem. Jak mówi powiedzenie: aby zjeść całego słonia należy go jeść po kawałku; a ja ciałem go połknąć na raz i słoń mnie przygniótł i unieruchomił. Na szczęście w porę się zorientowałem co jest nie tak i zacząłem się z pod niego wygrzebywać.

Zaległości na studiach zaliczone i ze wszystkimi innymi zadaniami jestem na bieżąco. Codzienny vlog, to czeka aż wrócę do swojego, szybkiego internetu. Dodatkowo mam pomysł na kolejnego vloga i mam też inne pomysły wideo. Teraz muszę wrócić do pisania. Końcówka semestru wymaga odemknie sporo pisania więc czekaj na kolejne wpisy. Jak wpadnę w ciąg pisarski to będę pisał dużo i chętnie :)