boombel

zapiski chaotyczne

Grzebanie w głowie.

Brak komentarzy

Ok. Napisałem tytuł i coś miałem napisać ale zapomniałem co. Ach. Już pamiętam.

Poznałem jakiś czas temu  coś takiego co się nazywa NLP. Oprócz lepszej komunikacji i zrozumienia tego jak manipulują nami reklamy daje to też narzędzia do grzebania w głowie.

Po kilku misiącach zabawy i eksperymentowania dotarłem do źródła tego co mnie blokuje i ciągnie w dół. Okazało się że są to historie z okresu kiedy mój wiek był w okolicach 10 – 11 lat. Potwrda się stare powiedzenie „Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci”. Mieli rację twórcy psychoanalizy, że źródła problemów w dorosłym życiu należy szukać w naszym dzieciństwie.

Po kilku tygodniach walki i miernych efektach postanowiłem poprosić fachowca o pomoc w walce z tym potworem przeszłości. Nie jest to pierwszy raz kiedy kiedy korzystam z takiej pomocy. Tym razem jest inaczej. Tym razem WIEM czemy mam staeic czoła bo znam wredną gebe przecienika.

Strach jednak mnie nie powstrzyma. Odwagi dodają mi dwa zdania, które usłyszałem dawno temu a dopiero teraz dociera do mnie ich znaczenie. Pierwsze to: „Im bardziej się czegoś boisz tym bardziej warto to zrobić”. Kolejnym motywującym mottem jest: „Jeśli pokonasz sam siebie to nikt inny nie będzie wstanie Cię pokonać”.

Ech, walka z samym sobą. Proza życia świadomego rozwoju. Kiedy wchodziłem na tą ścieżkę nie miałem pojęcia gdzie ona prowadzi. Teraz powoli człapię pod górkę i opedzam sie od potworów, które chcą mnie ściągnąć w dół. Uzbrojony w miecz ambicj i tarczę doświadczenia powoli zmierzam ku  szczytowi.

Czuję wiosnę

Brak komentarzy

Na zewnątrz jest wciąż chłodno ale jak by cieplej. Już czuję wiosnę. Mam więcej energii, pomysłów i chęci do działania. Czuję się jak niedźwiedź, który budzi się z zimowego snu.

Zima bardzo mnie uśpiła. Przez ten czas prawie nic nie zrobiłem. Wszystkie projekty schowałem do szafy a bałagan wyszedł z pod łóżka i zacząć żyć własnym życiem. Pogrążyłem się w letargu i przestałem zwracać uwagę na to co dzieje się wokół mnie.

Na szczęście „wiatr się zmienił” i przyniósł ze sobą zapach nadchodzących zmian. Przez zimę miałem czas aby przemyśleć i przeanalizować wiele istotnych spraw. Zastanowić się nad tym co wyrzucić, co zatrzymać a co wyrzucić z mojego życia.

Teraz nadszedł czas aby wszystko posprzątać i poukładać na swoje miejsce.

Przebaczenia i powroty

Brak komentarzy

Minął rok, ba niedługo będzie półtora roku, od kiedy coś tutaj napisałem. Nadal nie jestem zadowolony z formy w jakiej istnieje platforma blog.pl ale niech im będzie. Czas się odobrazić i znów zacząć gryzmolić tutaj swoje pseudo filozoficzne przemyślenia. Od czasu do czasu wrzucę tutaj swoją auto promocję, albo jakąś inną promocję. Jak by nie było, wracam na stare śmiecie.

Jeszcze miesiąc i będzie siedem lat od kiedy tutaj jestem. Nawet nie wiem kiedy ten czas zleciał. Ponoć szczęśliwi czasu nie liczą więc wychodzi na to, że jestem całkiem szczęśliwy, choć nie zawsze było tak różowo jak bym sobie tego życzył.

Na dzisiaj to wszystko w ramach powrotowej rozgrzewki. Trzymaj się czytaczko/czytaczu i do poczytania następnym razem.

A jednak rozczarowanie

2 komentarzy

Kiedy przeszedłem z wcześniejszej wersji na obecną wersję byłem w niebo wzięty. Blogowanie na wordpressie to czysta przyjemność. Cieszyłem się, że Onet zafundował nam takie ulepszenie.

Niestety pozory mylą! Z czasem okazało się, że obecna wersja jest dużo mniej elastyczna niż poprzednia! Możliwości kreowania wyglądu własnego bloga jest znikome.

Brak możliwości instalacji własnych szablonów; nie mówiąc już o własnych wtyczkach. Tłumaczenie się bezpieczeństwem bloga jest żałosne. No cóż, widocznie Onet ma swoich użytkowników za idiotów Niepewność

Koniec końców, kiedy początkowa euforia opadła, poczułem się bardzo rozczarowany. Miał być upgrade a jest downgrade. Jest to jeden z przykładów jak można spieprzyć wspaniałe narzędzie

Jedyna nadzieja w tym, że ktoś pracuje nad tym aby portal blog.pl się rozwijał i z czasem możliwości jakie oferuje wordpress zostaną w pełni udostępnione użytkownikom.

Spać

1 komentarz

Porażka jakaś jest. Normalnie tragedia. Nie wiem dlaczego ale od dłuższego czasu moje godziny spania to totalny chaos. Przez zeszły tydzień spałem po 2 – 3 godziny na dobę. Dzisiaj przespałem 16. Pojęcia nie mam co się dzieje, a najgorsze jest to że nie mogę nad tym zapanować.

Mam teorię, że cały ten stan spowodowany jest przez stres. Nie wiem tylko co mogło spowodować tak wielki stress który rozwalił mi normalne funkcjonowanie w drobny mak. Na dodatek do nieznanego stresu dochodzi stres związany z obecnym stanem przez co jeszcze ciężej jest mi nad tym zapanować.

Minęła 4:15. Zatebletkuje się i mam nadzieję, że będę spał dłużej niż 2 a krócej niż 12 godzin. Trzymajcie za mnie kciuki.

Nocny Marek

Brak komentarzy

I znów siedzę po nocach. I znów bajzel na w pokoju. Już tak kiedyś miałem. A bywało nawet dziesięć razy gorzej. Na szczęście nie teraz mam bardziej konkretny cel. Zobowiązania i obietnice mimo wszystko utrzymują mnie w ruchu.

Niestety, projekty które zacząłem nie są tak skuteczne jak się tego spodziewałem. Nic to. Każdy wielki był kiedyś mały. A ja mimo, że drogą ku wielkości podążam już od jakiegoś czasu nadal jestem w ciemnym lesie. Fakt coraz większa wiedza która zaczyna się układać w coraz większą sensowną całość i nowe umiejętności pozwalają mi coraz pewniej i odważniej kroczyć przed siebie.

Dla tych którzy są ciekawi jakie projekty prowadzę to zapraszam na stronę piotrlyszkiewicz.pl. Jeśli wam się podoba a macie jakichś anglojęzycznych znajomych którym chcielibyście polecić to co piszę to wyślijcie ich tutaj peterlyszkiewicz.com. Mój inny blog: kieruneksukces.blog.pl leży odłogiem od jakiegoś czasu. Obiecuję, że reanimuję go w ciągu 24 godzin od chwili obecnej.

Mam pomysł na kolejny blog. Tym razem ma to być blog-warsztat literacki. Jeszcze nie wiem jak dokładnie będzie się nazywał i gdzie go umieszczę. Prawdopodobnie uruchomię jedna z moich dawno nie odwiedzanych i nieczynnych aktualnie stron.

Noc ucieka i mam nadzieję że nie prześpię najbardziej produktywnej części dnia.

Jeszcze nigdy w życiu mi się tak nie zdarzyło abym dostał tyle paczek w tak krótkim czasie. Przez cały zeszły tydzień co rano pukał do mych drzwi listonosz albo kurier z paczką. Mile to było.

Miłe przede wszystkim, dlatego że nie spodziewałem się tak szybko. Mam teraz wszystko co potrzebuję. No prawie wszystko. Jeszcze jedna paczka i będzie idealnie.

Kolejną miłą niespodzianką sprawił mi Blog.pl. Transfer do nowego systemu :) W prawdzie spodziewałem się, że będzie to coś lepszego od tego co było. Tak jak przy poprzedniej zmianie. Nie spodziewałem się jednak, że mój blog stanie się kolejnym blogiem na Wordpresie.

Fakt. Mam już kilka innych blogów na tym silniku. Na chwalenie się nimi przyjdzie jeszcze czas. Na przykład w następnym wpisie ;) Niestety tutaj brakuje mi kilku funkcji, ale poradzę sobie z nimi jak tylko lepiej wgryzę się w samą strukturę Wordpresa.

Ostatnio obiecałem wam ciekawą książkę. Kliknijcie w banerek poniżej. Na następnej stronie będą dwie oferty. Jedna darmowa za fragment. Druga płatna, 9 złotych za całość. Życzę wam miłej lektury a sam wracam do upiększania mojego bloga. Nie tego, tego drugiego.

Przerwa była

Brak komentarzy

Oj, znów mnie długo nie było. Jakoś tak entuzjazm do pisania opuścił w ostatnich tygodniach. Nie martwię się tym jednak bo ponoć to normalne. Raz się wenę ma, a raz nie. Cały myk polega na tym, żeby być przygotowanym na jej brak.

Mimo wszystkotroszkę popisałem. Projekt musi się rozwijać. Niestey nic prucz nowychartykułow w nim się nie pojawiło. Ale to się zmieni bo wena wróciła i będzie się działo :)

A co zrobiłem aby wena wróciła? Wjazdy, szkolenia, kursy. Ogólnie zajęcie się samorozwojem. Było fajnie. Teraz nadszedł czas na podzielenie się przmiśleniami, pomysłami i efektami ich realizacji.

Co do nowch pojektów to dwa kolejne blogi i kolejny w przygotowaniu. Pracuję też nad wykorzystaniem dwuch ciekwych adresów które mam i więc wszystko tam znajdziecie. Dopuki to nie nastąpi wszystkie informacje dostępne na meila: boombel@o2.pl

A tak z innej beczki: zaczyna mnie dopadać jesienne przygnębienie. Znasz może jakiś dobry sposób na poprawę nastroju i uniknięcie jesiennej depresji?

Irytacja

1 komentarz

Przez jakiś czas mnie nie było. Powodów było kilka. 
1.) Pojechałem na urolop i przez miesiąc zrobiłem sobie całkowity odpoczynek od internetu i komputera.
2.) Po powrocie z urlopu w ramach aklimatyzacji i przystosowania do pracy dostałem nadgodziny i prawie całe dnie spędzałem w robocie.
3.) Kiedy miałem odrobinę czasu pracowałem nad projektami; własnymi przyjaciół.
4.) Chorubsko położyło mnie na cały weekend do łóżka :(

Kiedy już stanąłem na nogi, okzało się, że nie mam czasu na zrobienie wszystkiego w tym czasie w jakim bym chciał. Najbardziej przeszkadza mi w tym szpital. Zawsze kiedy mam wenę muszę przerywać tworzenie w połowie i iść ścierać tam kurze. Ale już nie długo to się skończy.

Rozpocząłem projekt, który mam mi przynieść trochę więcej wolności i gotówki :) Kolejne projekty są w przygotowaniu. Jeżeli ktoś Jesteś ciekaw(a) co to za projekty to napiszdo mnie: boombel@o2.pl

Wyżaliłem się więc mogę wrócić do zlecenia, które i tak skończe jak wrócę ze szpitala :/ 

Pozdrawiam i przesyłam pozytywne wibracje metafizyczne ;)

Marazm :(

1 komentarz

Też tak macie, że strasznie chcecie coś zrobić a kiedy już macie zabrać się o roboty cała chęć pracy was opuszcza? Miałem tak pzez ostatni tydzień, może nawet dwa. Prubowałem sięprzed tym bronić ale niestety nie dawało to żadnych rezultaów.  Leń cały czas atakował. 

Zgodnie z zasadą: "jeżeli nie możesz wygrać to się przyłącz" Całe ostatnie trzy dni leniłem się ile tylko się dało. I dało to odpowiedni efekt. Na myśl o głupich grach, nie istotnych filmikach albo bezcelowym przeglądaniu losowych stron w necie ogarnia uczucie przedziwne.

Dziwność uczucia polega na tym, że zamiast bawić się mam ochotę spzątać, gotować, planować, uczyć się albo robić jakąkolwiek inną kreatywną rzecz. Przwdę powiedziawszy nie mogę się doczekać rana. Mam Tyle rzeczy do zrobienia :)

Ok. Słyszę już jak mówisz, że jestem dziwny. Taki jestem i raczej się nie zmienię. Słyszałem to już tyiące razy ale mimo wszystko miło jest to usłyszeć z twoich ust.

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 boombel Design by SRS Solutions

  • RSS